Z ZOO uciekł goryl. Wezwano specjalistę od chwytania goryli. Po godzinie zjawia się ze strzelbą, kajdankami i prowadzi na smyczy psa dobermana. Dyrektor ZOO pyta go:
- Jak pan zamierza schwytać tego goryla?
- Zwyczajnie. Pracownicy ZOO zlokalizują drzewo, na którym siedzi. Pójdę tam razem z panem i dam panu strzelbę oraz kajdanki. Potem wejdę na drzewo i strącę goryla na ziemię. Doberman zaatakuje mu jądra, goryl zasłoni się rękami, a wtedy pan do niego doskoczy i założy mu kajdanki.
- W porządku. Ale po co ta strzelba?
- Gdybym ja pierwszy spadł z drzewa, strzelaj pan do dobermana.
Losowe Dowcipy:
Kowalskiemu umarła żona. Kilka dni po pogrzebie przyszedł na... Więcej
Sędzia pyta:
- Zawód oskarżonego?
- Akrobata, Wy... Więcej
Ubóstwo jest zaraźliwe. Najłatwiej je złapać w Urzędzie Skar... Więcej
Jan Kochanowski siedzi pod lipą i cierpi, bo już od dłuższeg... Więcej
Sex jest jak nokia (connecting people),
sex jest jak n... Więcej